Dziś ostatni z chorwackich przysmaków, czyli dyniowata słodycz – arbuz. Kto lubi specyficzne smaki, tym polecam go w wersji z serem feta, oliwą i czerwoną cebulą – jedna z najbardziej specyficznych, ale i pysznych sałatek na świecie.
Arbuz – dlaczego jest taki dobry?
? W 100 g ma tylko 37 kcal.
?Arbuz w 92% składa się z wody.
? To bogate źródło witaminy A, C, potasu i magnezu
? Ma mnóstwo przeciwutleniaczy ( likopen, beta-karoten, luteina, zeaksantyna i kryptoksantyna), które chronią nasz organizm przed chorobami nowotworowymi
? Wspiera pracę nerek, więc warto po niego sięgać, gdy borykamy się w infekcjami układu moczowego
? Wspomaga funkcjonowanie układu krążenia, przez co zmniejsza ryzyko zawału serca, miażdżycy i udaru mózgu.
? Jest źródłem… cytruliny! Może przeciętny Janusz się tym nie zachwyci, bywalcy siłowni jednak na pewno w tym momencie wytężyli uwagę 😉 Aminokwas ten pomaga w budowaniu masy mięśniowej, neutralizuje też powstający podczas ćwiczeń amoniak. Cytrulina może też zmniejszać objawy “zakwasów” (celowo używam tu tej potocznej nazwy).
? Działa moczopędnie i detoksyfikująco.
? Silnie nawadnia, przez co może być pomocny w leczeniu objawów… kaca
? Arbuzy to owoce szczególnie przyjazne panom. Nie tylko zmniejsza ryzyko zachorowań na raka prostaty, ale również działa jak … viagra (to następstwo wspomnianej już cytruliny).

Jako ciekawostkę dodam, że arbuz arbuzowi jest nierówny – na świecie istnieje bowiem aż 1200 jego odmian!